Podsumowanie roku: cz. I

30.12.2014

Kończący się rok 2014 ze względu na brak poważnych kontuzji był dla Łukasza Piszczka lepszy od minionego. Przypomnijmy sobie najważniejsze momenty pierwszej części tego roku.

 

Powrót do kadry i regularnej gry.

 

Intensywnie przepracowany zimowy okres przygotowawczy okazał się niezbędny w kontekście powrotu do regularnych występów. Od stycznia 2014 roku Łukasz systematycznie powracał do gry w pierwszym składzie Borussii Dortmund, forma polskiego zawodnika rosła z meczu na mecz, czego dowodem były indywidualne wyróżnienia. Dobra gra w Bundeslidze zaowocowała powołaniem od trenera Adama Nawałki – po 332 dniach przerwy spowodowanej kontuzją biodra, operacją oraz rehabilitacją, Łukasz Piszczek znów założył koszulkę z orłem na piersi. Niestety, pierwszy mecz po rozbracie z reprezentacją niezbyt dobrze wyszedł naszej drużynie narodowej, biało-czerwoni przegrali na Stadionie Narodowym z reprezentacją Szkocji 0:1 (0:0).

 

Łukasz po ciężkiej kontuzji bardzo szybko odbudował swoją pozycję w klubie. Po powrocie prawy obrońca BVB rozegrał siedem oficjalnych meczów w pełnym wymiarze czasowym. - Ciągłość występów pomogła mi nabrać odpowiedniego rytmu. Z biodrem już wszystko jest w porządku, nie odczuwam żadnych problemów – opowiadał na początku marca w rozmowie z lokalnym dziennikiem „Ruhrnachrichten”. - Kondycję odbudowuje się przez jakiś czas, a ja jestem dopiero na początku drogi do wysokiej formy – dodał wówczas defensor dortmundczyków.

 

 


Tak blisko trofeum.

 

Borussia Dortmund w pierwszym półroczu 2014 roku spisywała się bardzo dobrze niemal na każdym froncie. Po efektownej grze w rozgrywkach pucharu Niemiec drużyna Łukasza Piszcza wraz dotarła do wielkiego finału Berlinie, gdzie czekał już odwieczny rywal – Bayern Monachium. Ambicja i zaangażowanie nie wystarczyły by pokonać silną drużynę mistrzów Niemiec. Borussia ostatecznie musiała zadowolić się drugim miejscem. Mimo niesamowicie trudnego okresu wspólnie z klubem Piszczek sięgnął po drugie z rzędu wicemistrzostwo Niemiec, ponadto dziesiątkowany przez plagę kontuzji zespół z Signal Iduna Park dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, gdzie po efektownej walce odpadł z końcowym zwycięzcą rozgrywek – Realem Madryt.  – Miniony sezon był dla mnie dość przewrotny – przyznał na mecie Piszczek. – Określiłbym go rokiem wzlotów i upadków, jednak zawsze wstajemy i walczymy dalej. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie – podsumował.

 

Pozytywny semestr.

 

Najpierw walka o powrót na boisko, następnie batalia o powrót do wysokiej dyspozycji. Niewątpliwie sezon 2013/2014 był dla Łukasza bardzo trudny, wyczerpujący, lecz także nieco szalony. Pierwsze półrocze roku 2014 śmiało można określić czasem nieustającej walki, z której ostatecznie nasz zawodnik wyszedł zwycięską ręką.

 

News

Podsumowanie roku: cz. I

30.12.2014

Kończący się rok 2014 ze względu na brak poważnych kontuzji był dla Łukasza Piszczka lepszy od minionego. Przypomnijmy sobie najważniejsze momenty pierwszej części tego roku.

czytaj więcej »

Plan przygotowań

28.12.2014

Zespół Borussii Dortmund nie będzie dobrze wspominał pierwszej części sezonu Bundesligi. Przed drużyną BVB sporo pracy, wkrótce początek przygotowań do rundy rewanżowej.

czytaj więcej »

Porażka zwieńczeniem rundy

21.12.2014

Najgorszy z możliwych scenariuszy znalazł odzwierciedlenie w rzeczywistości - Borussia znów przegrywa w kiepskim stylu, katem wicemistrzów Niemiec okazała się ekipa Werderu Bremy.

czytaj więcej »

Piszczek gotowy na Werder

19.12.2014

Z meczu z Wolfsburgiem Łukasza wyeliminowała infekcja. Dziś Polak jest już w 100% gotowy do gry. Przed Borussią Dortmund ostatnie spotkanie pierwszej rundy, rywalem Werder Bremen.

czytaj więcej »