Przewrotny rok 2013

02.01.2014

W roku 2013 w karierze Łukasza Piszczka działo się sporo. Finał Ligi Mistrzów, kontuzja i przerwa w grze, to najważniejsze wydarzenia minionych dwunastu miesięcy.


Wembley - Przygoda życia.



Największym wydarzeniem sportowym roku 2013 dla Łukasza Piszczka był finał piłkarskiej elity w Londynie. Na awans Borussii Dortmund do ostatniego etapu rozgrywek Champions League stawiało niewielu bukmacherów oraz ekspertów futbolu. Na przekór wszystkiemu, wicemistrzowie Niemiec zademonstrowali fenomenalną postawę na europejskich boiskach. Zwieńczeniem świetnego występu całej drużyny był awans do wielkiego finału na Wembley. - Cała przygoda w Lidze Mistrzów w poprzednim sezonie była czymś niesamowitym. – mówi dziś Łukasz Piszczek. – Na pewno nie zapomnę tego do końca życia, szkoda tylko że nie udało się wygrać w finale. – podsumował prawy obrońca BVB. Piękne momenty na boisku pozwalały zapomnieć Łukaszowi o kontuzji, która doskwierała mu przez drugą część minionego sezonu. Dla Łukasza jednak, udział w spotkaniu z Bayernem Monachium na Wembley to coś wyjątkowego. – Adrenalina uśmierza ból. Taki mecz może zdarzyć się tylko raz w życiu, dlatego zaciskam zęby i staram się grać na 100%. – opowiadał Łukasz podczas pięknej przygody Borussii Dortmund.

 

Operacja... trudny okres.



Po intensywnym i wyczerpującym sezonie zamiast zasłużonego odpoczynku i wakacji, nadszedł czas na wcześniej zaplanowaną operację biodra. Łukasz Piszczek był zdecydowany na konieczny zabieg, który niósł za sobą wykluczenie go z całej rundy sezonu 2013/14. Nie bez powodu Piszczek mówi dziś o tym, że był to dla niego najtrudniejszy moment minionego roku. – Najtrudniejszy moment roku 2013 był dla mnie zaraz po majowym finale, kiedy dotarło do mnie, że mimo poświęceń nie udało się wygrać, a do tego ze czeka mnie długa przerwa w grze. – przyznał prawy obrońca BVB. Zaplanowane zabiegi zakończyły się pomyślnie, a rekonwalescencja nie trwała tak długo jak wcześniej zakładano. Do takiego obrotu sprawy przyczyniło się niesamowite zaangażowanie i chęć jak najszybszego powrotu na boisko, dziś Łukasz nie chce wracać już do tych trudnych chwil. – Każdy rok ma w sobie coś wyjątkowego, ja staram się dostrzegać tylko te dobre rzeczy, które się w nim wydarzyły. – podsumował.

 

„Piszczek wrócił na dobre.”


 

Końcówka roku to pozytywny okres czasu dla Łukasza Piszczka. Niespodziewanie, znacznie szybciej aniżeli przypuszczano Łukasz powrócił do treningów z pełnym obciążeniem, a kilka tygodni później mogliśmy już oglądać go na boisku. – Potrzebuję jeszcze czasu, aby powrócić do pełnej dyspozycji, lecz tylko treningi i mecze mogą pomóc mi w szybszym powrocie do formy. – ocenił Łukasz zaraz po swoim powrocie. Nabranie rytmu meczowego i kolejne występy przełożyły się na świetny występ i pierwszego gola sezonu w meczu przeciwko TSG Hoffenheim. „Piszczek wrócił na dobre.” - rozpisały się po meczu w Hoffenheim media. Prawy obrońca zebrał znakomite noty za udział w spotkaniu, które wróży jeszcze wyższą formę w 2014 roku. – W nowym roku życzyłbym sobie tego, żeby zdrowie nie opuszczało mnie i moich najbliższych. – powiedział przy okazji przerwy świątecznej Łukasz Piszczek.


Foto: BVB.de, Lukasz-Piszczek.pl

News

Przewrotny rok 2013

02.01.2014

W roku 2013 w karierze Łukasza Piszczka działo się sporo. Finał Ligi Mistrzów, kontuzja i przerwa w grze, to najważniejsze wydarzenia minionych dwunastu miesięcy.

czytaj więcej »

Borussia przegrywa. Połowa Piszczka

22.12.2013

W ostatnim meczu pierwszej rundy na Signal Iduna Park w Dortmundzie Hertha Berlin okazała się lepsza wygrywając 1:2 (1:2). Łukasz Piszczek spędził na murawie 45. minut.

czytaj więcej »

Ostatni mecz rundy

21.12.2013

Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmie ekipę Herthy Berlin. W stołecznym zespole przed kilkoma laty grał Łukasz Piszczek.

czytaj więcej »

Piszczek zawodnikiem kolejki!

17.12.2013

Oficjalna strona Bundesligi wyłoniła w głosowaniu najlepszego piłkarza 16. kolejki rozgrywek. Zwycięzcą okazał się prawy obrońca Borussii Dortmund – Łukasz Piszczek.

 

czytaj więcej »