„Wszystko idzie w dobrym kierunku”

22.10.2013

W rozmowie z "polsatsport.pl" Łukasz Piszczek wypowiedział się m.in o sytuacji Borussii w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów, najbliższym meczu z Arsenalem oraz... walce z Bayernem Monachium.

 

W tej edycji Ligi Mistrzów jesteście postrzegani już nie jako pretendent, a potentat. Po ubiegłorocznym awansie do finału LM oczekiwani wobec Borussii są ogromne. To przeszkadza?

Łukasz Piszczek: - Ja do tego sezonu Champions League, chociaż oczywiście przez rehabilitację biodra obserwuje go z boku, podchodzę z pewnym dystansem. Kiedy spojrzymy na ligi w których grają nasi grupowi rywale, to oni zajmują w nich bardzo wysokie miejsca.

To Liga Mistrzów. Żadna nowość.


- Musimy mieć jednak świadomość, że grupa jest trudna i awans to nie będzie łatwizna. To pokazał chociażby mecz w Napoli, kiedy przeprawa była ciężka i przegraliśmy. Ale już w starciu z Olympique Marsylią powiało optymizmem. Miejmy nadzieję, że teraz utrzymamy formę meczu z Francuzami.

W najbliższej kolejce zagracie z Arsenalem Londyn. To najtrudniejszy rywal w grupie?

- Lider. Arsenal od lat jest drużyną z którą w Europie trzeba się liczyć. W tym sezonie dorzucili świetny transfer Mesuta Özila, który bardzo im pomógł. Będzie więc ciężko, ale mamy z nimi rachunek do wyrównania i w tym roku to my musimy być lepszą drużyną.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc w co celujecie w tej edycji LM?


- To teraz możemy liczyć tylko na finał, tak? (śmiech). Każdy by tego chciał. Tak jak Bayern celuje w obronę tytułu, tak samo my byśmy chcieli zagrać w finale. I zrobimy wszystko, aby tak się stało, ale w LM jest naprawdę wiele zespołów, którym może wyjść taki sezon jak nam.

Zdecydowanie lepiej zainaugurowaliście rozgrywki Bundesligi.  Prawdziwe wejście smoka.


- To był najlepszy ligowy start BVB w historii klubu. Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku i liczymy się w walce o mistrzostwo. W stawce oprócz nas są jeszcze Bayern Monachium oraz Bayer Leverkusen i to te zespoły moim zdaniem powalczą do końca o tytuł.

Bayern, mimo, iż aktualnie jest liderem Bundesligi, nie przypomina jednak zespołu z ubiegłego sezonu, kiedy był poza zasięgiem rywali.


- Na pewno to drużyna, która wciąż gra bardzo dobrą piłkę. W poprzednim roku wygrali aż trzy trofea, a w tym jest nowy trener, który będzie chciał coś do tej kolekcji dorzucić. Dlatego naprawdę niełatwo ocenić jak monachijczycy zaprezentują się w kolejnych tygodniach. Prześcignąć ich i tak nie będzie łatwo, ale Borussia jest w stanie to zrobić. Mam nadzieję, że na koniec to my będziemy triumfować.

A jeśli się nie uda?

- Nie powiem, że nie będziemy płakać, ale znamy swoje, hmmm, może nie miejsce w szeregu, ale możliwości. Liga niemiecka jest dziś tak wyrównana, że tylko równa i regularna gra w trakcie całego sezonu pozwala być w gronie pretendentów do tytułu. A takich pretendentów jest więcej, niż tylko Dortmund.

Nowi – Pierre-Emerick Aubameyang i Henrich Mychitarian wnieśli do zespołu dużo dobrego?


- Na pewno tak, bo strzelają bramki, dają asysty. To zawodnicy, którzy od początku byli gotowi do gry. Dają zespołowi jakość, więc nie mogę powiedzieć inaczej, niż „tegoroczne transfery wypaliły”.

W którą stronę idzie dziś Borussia? Macie na swoim koncie m.in. dwa mistrzostwa i finał Ligi Mistrzów, ale klub wciąż musi się rozwijać. Utrzyma więc kurs Jurgena Kloppa, czyli niedrogie kupowanie i wychowywanie piłkarzy, czy szefostwo z Dortmundu wejdzie na drogę Bayernu Monachium i sensacyjnych, milionowych transferów?


- Na pewno nie będziemy nigdy Bayernem Monachium. Nie chodzi tu o sukcesy, ale o działanie klubu. A  Borussia działa na innych zasadach. BVB to klub prowadzony bardzo zdrowo i oby wszystko szło dalej w tym kierunku, czyli inwestowanie normalnych, nie superwysokich, kwot i odnoszenie sukcesów.

 

Źródło: polsatsport.pl

News

„Wszystko idzie w dobrym kierunku”

22.10.2013

Łukasz Piszczek w rozmowie z "polsatsport.pl"  wypowiedział się m.in o sytuacji Borussii w  rozgrywkach Ligi Mistrzów, najbliższym meczu z Arsenalem oraz... walce z Bayernem Monachium.

czytaj więcej »

Kadra gra o życie, Piszczek kibicem

10.10.2013

Wciąż bez Łukasza Piszczka, lecz z ogromną motywacją i wiarą we własne umiejętności reprezentacja Polski powalczy o zwycięstwo w ostatnich meczach eliminacyjnych.

czytaj więcej »

„Nie przyspieszę powrotu”

26.09.2013

Czas płynie bardzo szybko, a powrót Łukasza Piszczka do pełnej sprawności coraz bliżej. – Potrzebowałem odpoczynku – mówi dziś reprezentant Polski w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego. 

czytaj więcej »

Piszczek wróci silniejszy

12.09.2013

Już niedługo Łukasz Piszczek znów zacznie trenować . – Powrót na boisko motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy – przyznaje podsumowując jeden z trudniejszych momentów swojej kariery.

czytaj więcej »